Wrzesień to szczególny miesiąc w naszej polskiej i tymowskiej pamięci. Wspominamy wtedy ludzi związanych z wydarzeniami, które rozegrały się 87 lat temu. To są najczęściej smutne historie, bowiem ich bohaterom nie dane było dożyć końca wojny i zobaczyć klęskę III Rzeszy.
Opowieść o Romanie Rakowskim jest nieco inna. Urodzony w naszej wiosce w 1924 roku, był zbyt młody, by wziąć udział w kampanii wrześniowej- wojna przerwała jego edukację w brzeskim gimnazjum. Zaangażowany w przedwojenne harcerstwo, szybko wchodzi w jego tajne struktury zwane Szarymi Szeregami. W dniu przysięgi przyjmuje pseudonim „Grab”. 3 maja 1940r. w czasie masowych aresztowań, uniknął uwięzienia, ale musi uciekać z Brzeska i trafia do Mościc. Po akcji scaleniowej w 1942 roku staje się członkiem Armii Krajowej, a następnie po ukończeniu tajnej podchorążówki bierze udział w akcjach polegających na wykonywaniu wyroków śmierci na zdrajcach czy odbijaniu uwięzionych przez gestapo akowców w Grybowie i Dąbrowie Tarnowskiej. W 1944 roku został skierowany do Lwowa, gdzie walczył podczas akcji „Burza”, między innymi o Kortumową Górę. Za męstwo otrzymał Krzyż Srebrny Orderu Wojennego Virtuti Militari. Potem schwytany przez Sowietów zostaje zmuszony do służby w Ludowym Wojsku Polskim, ale współpracuje z tajną organizacją Wolność i Niezawisłość- w tej organizacji ma pseudonim „Długi”. Z czasem traci kontakt z WiN a jego batalion zostaje przeniesiony do Inowrocławia a po jego rozformowaniu, Rakowski trafia do Marynarki Wojennej. 4 Lipca 1947 r, na redzie Oksywia jest pierwszym oficerem przyjmującym po powrocie do kraju ORP „Błyskawica”. Gdy zostaje wykryta jego akowska przeszłość, w wyniku działania kmdr Jerzego Staniewicza, rozkazem admirała Włodzimierza Steyera w dniu 16 kwietnia 1948 zostaje przeniesiony w stan spoczynku. Następnie kończy prawo na Uniwersytecie Jagiellońskim i pracuje w spółdzielczości „Społem”. Był represjonowany przez UB za działalność w AK. Po 1989 roku współtworzył Światowy Związek Żołnierzy AK na Pomorzu i zostaje pierwszym prezesem Koła Gdańsk-Wrzeszcz. Mimo podeszłego wieku, do końca życia prowadził aktywną działalność. Za swoją zasługi Roman Rakowski uhonorowany został wieloma odznaczeniami wojskowymi i cywilnymi: Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski; Krzyżem Walecznych; Złotym i Brązowym Krzyżem Zasługi, Krzyżem Partyzanckim, Krzyżem Armii Krajowej, Medalem Wojska Polskiego, Krzyżem Niepodległości, Medalem za zasługi dla obronności kraju, Odznaką Krzyżem Akcji Burza, Medalem „Pro Memoria”, Medalem „Pro Patriae”, Odznaką Honorową Dowódcy Marynarki Wojennej, Krzyżem 100-lecia Związku Inwalidów Wojennych RP, Medalem „ZA ZASŁUGI DLA ŚWIATOWEGO ZWIĄZKU ŻOŁNIERZY ARMII KRAJOWEJ i wieloma innymi. Komandor Rakowski był też przyjacielem 7 Pomorskiej Brygady Obrony Terytorialnej, spotykając się z żołnierzami przed ich przysięgą i uczestnicząc w wydarzeniach Brygady. Po przeżyciu 102 lat Komandor Rakowski zmarł 19 kwietnia 2026 roku w Gdańsku.
„Urodzony w Tymowej, która była w jego DNA, wychowany w Brzesku, które zawsze w nim było, wybrał Gdańsk jako swoje miasto z wyboru. I oddychał dwoma płucami Brzeska i Gdańska z swoim Tymowskim DNA. Wielokrotnie występował w obronie wartości tych najważniejszych, prawdy historycznej i szacunku dla weteranów. Uważając, że krew przelana na polu walki ma zawsze ten sam czerwony kolor niezależnie, gdzie jest przelana.” (Cytat za: Wojciech Rakowski)








